Strona główna

SPLĄTANE SĄ NA ZAWSZE: DZIEŃ, MIASTO I MOJE CIAŁO

29.10.2012 12:06

Moja śmiertelność wydaje mi się łaską,
gdy kartki
z przemówieniami
sypią się z wysoka.

Chciałbym przeżyć swoje lata w miłości i prawdzie.
Nie śmiejcie się!
Chciałbym
zbudować dom
z czułych gestów.
Zimą ogrzewać go dobrocią,
latem ocieniać skrzydłami
ptaków niebieskich.

Życie na klęczkach nie jest warte życia.

Może kiedyś powróci miłość i wszystko będzie trudniejsze
niż przedtem,
bo tylko ona wie o istnieniu człowieka.


Wiesław Kazanecki "Wiersze", Wydawnictwo "Łuk", Białystok, 1994

Aktualności

« powrót

Informacja o plikach cookies

Zamknij to okienkoX
Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Pańśtwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokońać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Dowiedz się więcej o naszej"Polityce Cookies".