Strona główna

1996 Jan Leończuk

31.10.2012 16:15

Urodził się 24 czerwca 1950 r. w Łubnikach. Poeta, prozaik, tłumacz. Absolwent filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Debiutował w „Kontrastach” w 1970 r. Jego utwory drukowała m.in. „Poezja” „Literatura”„Tygodnik Kulturalny”. Autor licznych tomów poetyckich ”Żalnik”(1979), „Duszna noc” (1980), „Za horyzontem” (1986), „Żertwa” (1987), „Pieśni z karnawału” (1991), „Zawołaj raz jeszcze ciemnym wierszem” (1991), „Wiersze wybrane” (1996), „W drodze do domu” (1996), „Dotykanie ziemi” (1997), „Coraz bliżej snu” (1998), „Jeszcze jedno śnienie” (1999), „Wiersze” (2000), „Zapomniałem was drzewa moje” - wybór wierszy ( 2000), „Uczę się niepamięci …” (2005); arkuszy poetyckich „Rachunek”, „W drodze do Damaszku”,„ Sen odarty”,„Biała sukienka”; utworów prozą m.in. „Dwa opowiadania” (1987), „Zapiśnik” (1996), „Zapiski sołtysa” (1997), „Zapiśnik drugi” (2003), „Zapiśnik trzeci” (2005), „Zapiśnik czwarty” (2007), „Zapiśnik piąty” (2008). W jego tłumaczeniu ukazały się m.in. wiersze N.Artymowicz, J.Geniusza, Hatifa al.-Dżanabiego.


"Czy pisarze muszą być modni, czy muszą się kręcić wokół literackich wirujących stolików?... [...] Ja nie wiem... [...] Każdy dokonuje wyboru na własny rachunek i odpowiedzialność. Najważniejszy jest wymiar głębszy, wymiar moralny pisarstwa. Środowisko literackie zawsze z tym było na bakier. [...] Ja chciałbym, by słowo, którym się posługuję, było w miarę jasne, by nie kaleczyło, by pozwalało odnaleźć zagubioną ludzką wspólnotę wędrowania. Nie roszczę sobie pretensji, by za wszelką cenę zaistnieć, ja tylko chcę zapisać swoje maleńkie zdanie." [J. Leończuk, rozmowa w: "Kurier Poranny", 15.11.2000 r.]



"[...] czerwiec 1992 Kiedy na horyzoncie pojawiają się ciemne chmury, kiedy radość trwania zostaje zakłócona codziennym dreptaniem, łamaniem własnych nadziei, których się załatać już nie da, wtedy uciekamy w młodość, zapadamy się w marzenia, które się dokonały, a teraz po latach nabrały wspaniałego kształtu, ludzkiego, pełnego dobroci oblicza. Powrót w przeszłość skłania nas do rozliczeń; ważymy własne czyny, nie dla ekonomicznych rachunków, ale przede wszystkim moralnych. Pytamy siebie, czy udało nam się przejść życie z twarzą, której nie powinniśmy się wstydzić, czy udało się w kotle spraw i drobnych sprawek zachować człowieczeństwo?..."



Aktualności

Informacja o plikach cookies

Zamknij to okienkoX
Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Pańśtwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokońać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Dowiedz się więcej o naszej"Polityce Cookies".